Punkt wyjścia
Zaczęliśmy od prostego problemu: informacje o przetargach, modernizacjach linii i zmianach w przepisach drogowych są rozproszone po dziesiątkach stron i PDF-ów. Ktoś musiał je czytać w całości, wyciągać terminy i pokazywać, co z tego wynika dla przewozów towarowych. Tak powstał dziennik, który robi to regularnie, a nie od święta.
Jak pracujemy
Każdy tekst opieramy na dokumencie: specyfikacji przetargowej, uchwale, rozporządzeniu albo komunikacie zarządcy infrastruktury. Jeśli czegoś nie ma w źródle, piszemy o tym wprost. Nie streszczamy notek prasowych i nie dopisujemy kontekstu, którego nie da się sprawdzić.
Dla kogo piszemy
Dla osób, które planują pracę z harmonogramem inwestycji albo muszą wiedzieć, kiedy wchodzi w życie kolejny etap regulacji. Czytelnik dostaje uporządkowany materiał: zakres, terminy, instytucje odpowiedzialne i miejsca, gdzie śledzić aktualizacje.
Czego nie robimy
Nie wydajemy rekomendacji inwestycyjnych, nie oceniamy wykonawców i nie prowadzimy doradztwa prawnego. Trzymamy się publicznie dostępnych faktów i oddzielamy je od własnych wniosków, żeby dało się je zweryfikować.
Efekt dla czytelnika
Mniej czasu na przekopywanie się przez dokumentację, więcej na decyzje. Po lekturze wiadomo, na jakim etapie jest projekt, kto odpowiada za kolejny krok i gdzie szukać zmian, gdy harmonogram się przesuwa.